Ciekawe artykuły

 

Pozytywna uwaga, czyli jak mądrze dyscyplinować dzieci.

Wielu rodziców często staje przed koniecznością zareagowania w trudnej sytuacji związanej z niewłaściwym zachowaniem dziecka. Jak wiadomo dzieci są różne, a ich zachowanie czasami każdego, nawet najspokojniejszego rodzica może wyprowadzić z równowagi. Reakcje rodziców oscylują zwykle pomiędzy stanowczością, a pobłażliwością. Niekiedy przybierają też bardziej skrajne formy, jak całkowicie bezstresowy liberalizm i wychowywanie małego tyrana lub władza absolutna, która nierzadko łączy się z agresją. Co zatem jest rozwiązaniem? Jak dyscyplinować w konstruktywny sposób?

Pozytywna uwaga

Pozytywna uwaga lub inaczej dyscyplina pozytywna jest to takie podejście, w którym zakłada się, że nieakceptowane zachowanie dziecka stanowi efekt nieodpowiedniego sposobu zaspakajania potrzeby bycia kochanym i szanowanym. W ramach tego nastawienia uczy się dziecko, jak w sposób konstruktywny uzyskać potrzebną mu uwagę i poczucie przynależności. O co dokładnie chodzi?

Rodzice często nie poświęcają dzieciom uwagi, kiedy zachowują się one stosownie do oczekiwań. Natomiast gdy coś przeskrobią, reagują niezwłocznie. Przykładowo, dziecko ściągnęło ubłocone buty na wycieraczce. Czy zostało pochwalone? Czasem tak, ale zapewne nie jest to normą. Natomiast jeśli dziecko weszłoby do mieszkania w tych samych ubłoconych butach, z pewnością nie obyłoby się bez ostrej reprymendy lub nawet kary.

Inny przykład z życia wzięty. Wyobraźmy sobie, że ugotowaliśmy obiad – ten z rodzaju bardziej wymagających. Napracowaliśmy się i oczekujemy, że domownicy nas za to pochwalą. Czy docenienie naszego starania sprawi, że poczujemy się dobrze i wzmocni naszą pewność siebie, co pozwoli w przyszłości zrobić kolejny dobry obiad? Z pewnością tak! Natomiast jeśli nikt nie zauważy naszego trudu i przejdzie obojętnie wobec naszych starań, nasza motywacja spada i niechętnie podejmujemy dalszy wysiłek.

Z dziećmi jest podobnie. Jeśli stale ganimy je za to co zrobiły źle, a nie zauważamy tego co wykonały dobrze, przestają się starać. W ich umyśle rodzi się myśl, że skoro uwaga rodzica pozyskiwana jest wówczas, gdy narozrabiają, to nie ma sensu się wysilać, jeśli i tak nikt nie zauważa/nie docenia starań.

Kary a konsekwencje – konieczność przestrzegania reguł

Kara jest skuteczna na krótką metę, tzn. stanowi szybki sposób na powstrzymanie niewłaściwego zachowania. Jednakże nie pomaga się rozwijać, ponieważ nie daje szansy na wypracowanie cech, które chce się przekazać. To, co osiągamy stosując kary to wycofanie dziecka, niechęć, poniżenie, bunt i chęć odwetu. W dyscyplinowaniu pozytywnym chodzi o to, aby niewłaściwe zachowanie miało swoje konsekwencje. Dziecko musi zrozumieć swój błąd, aby móc go naprawić. Konsekwencje różnią się od kar przede wszystkim tym, że nie są formą zemsty czy odreagowania. Są stałe i niezależne od naszego humoru, nastroju czy sympatii do danego dziecka, a zależą jedynie od jego zachowania. Konsekwencjom sprzyja spójny system norm i zasad, ustalony i obowiązujący w domu czy w grupie przedszkolnej/szkolnej. Jeśli przekroczy się określone zasady, trzeba być przygotowanym, że wiąże się to z pewną ceną. Konsekwencje mogą nie podobać się naszym pociechom, ale nie wywołują takich emocji jak kary. Podczas gdy kary uczą dzieci jak kombinować i jak nie dać się przyłapać rodzicowi, konsekwencje uczą związków przyczynowo - skutkowych, odpowiedzialności za swoje zachowanie i podejmowania decyzji.

Pozytywna dyscyplina – jak wprowadzać?

Pozytywna dyscyplina to metoda wychowawcza zakładająca, że główną motywacją wszystkich ludzi jest potrzeba przynależności oraz poczucia znaczenia, czyli tak naprawdę potrzeba miłości. Człowiek, jako istota społeczna, wszystkie swoje działania kierunkuje na uzyskanie akceptacji społecznej, nawet poprzez zachowania niewłaściwe. U dziecka, które czuje się niewysłuchane, niedocenione i niezrozumiane, potrzeba znaczenia i przynależności jest niezaspokojona. Wówczas pojawia się chęć zwrócenia na siebie uwagi, a jak już wcześniej wspomniałam, najprościej przykuć uwagę rodzica zachowaniem nieodpowiednim, uciążliwym, na które rodzic musi jakoś zareagować.

I tu pojawia się najważniejsza rzecz, tj. odpowiednia reakcja. Jeśli mamy nakrzyczeć na dziecko, skarcić go czy w jakiś inny sposób odreagować swoją złość, lepiej cofnąć się i zastanowić, zanim zaczniemy podejmować takie kroki. Badania wykazały, że kiedy ogarnia nas gniew, psychologicznie nie jesteśmy zdolni do działania zgodnego z rozumem i popełniamy wówczas wiele błędów w kontaktach z innymi, także jako rodzice względem dziecka.

Nasza reakcja na trudne zachowanie dziecka powinna przebiegać następująco:

  1. Podejdź do dziecka, spójrz mu w oczy i wyraź swoje zrozumienie dla jego stanu, mówiąc np. „ Widzę, że coś jest nie tak, bo jesteś bardzo zdenerwowany”,

„Rozumiem, że masz zły dzień. Czy mogę jakoś Ci pomóc?”

W ten sposób okazujemy dziecku szacunek dla jego uczuć, dajemy potrzebną mu w tym momencie uwagę, interesujemy się jego stanem.

  1. Okaż dziecku empatię, czyli pokaż, że potrafisz wczuć się w jego sytuację. Nie znaczy to, że akceptujesz złe zachowanie, a bardziej że okazujesz zrozumienie dla uczuć dziecka i nie negujesz ich. Możesz przytoczyć jakiś przykład z własnego doświadczenia, gdy podobnie czułeś się w zbliżonej sytuacji.
  2. Powiedz dziecku o swoich uczuciach w związku z tą sytuacją. Przedstaw swój punkt widzenia. Dziecko, które poczuło się wcześniej zrozumiane, teraz z większą pewnością samo, będąc już spokojniejsze, wysłucha Twoich argumentów.
  3. Jeśli każda ze stron miała szansę wyrazić swoje uczucia , teraz można zastanowić się nad rozwiązaniem problemu tak, aby było ono obustronnie korzystne. Poproś dziecko o propozycję rozwiązania. Jako że dowiedziało się już, co w tej sytuacji Ci nie odpowiadało, będzie starało się coś wymyślić. Jeśli wciąż nie będzie to właściwe rozwiązanie, wspólnie zastanawiacie się nad lepszym.

Te dwa powyższe działania sprawią, że dziecko poczuje się wysłuchane, zaspokoi istotną potrzebę przynależności i znaczenia, co daje możliwość wykonania kolejnego kroku.

Podsumowując, pozytywna dyscyplina to:

- Wzajemny szacunek – respektujemy potrzeby dziecka i pamiętamy o swoich.

- Identyfikacja przekonań stojących za zachowaniami – zrozumienie powodów, dla których dzieci robią to, co robią. Próba zmiany samego zachowania bez zmiany przekonań skazana jest na niepowodzenie.

- Efektywna komunikacja i umiejętności rozwiązywania problemów.

- Dyscyplina, która uczy (nie jest ani zbyt pobłażliwa, ani zbyt każąca).

- Koncentracja na poszukiwaniu rozwiązań, a nie na karaniu.

- Zachęcanie zamiast pochwały. Zachęcanie zauważa wysiłek włożony w działanie i osiąganie postępów, a nie wyłącznie sukcesy. Zachęta buduje trwałe poczucie własnej wartości i sprawczości.


Źródło: www.zdrowyprzedszkolak.pl, Marta Cygan, psycholog

 

Anna Bajorek


 

Wyznaczanie dziecku granic – jak robić to umiejętnie?


Wyobraźmy sobie trzylatka, który decyduje o tym, kiedy chce iść spać, co chce jeść, o jakiej porze i w jakim miejscu. Co można powiedzieć o rodzinie, w której dziecko w ten sposób funkcjonuje? Czy oby wszystko jest w porządku? Dziecko w tym wieku jest jeszcze małe, ale z całą pewnością już teraz, to co robi, może rzutować na to, jak będzie czuło się i zachowywało w następnych latach. Przykładem może być 10 – latek, który całe swoje życie wychowywany był w tzw. bezstresowy sposób, nie mając wyznaczonych granic. Obecnie jego działanie po powrocie ze szkoły sprowadza się do grania w gry komputerowe i robi to, bo - jak sam mówi (przykład z życia wzięty) -  nie bardzo wie co mógłby robić innego. Jako że nie postawiono w domu granicy, ile może grać, robił to tak długo, ile mu odpowiadało. Teraz, kiedy doszła do niego refleksja, że może mógłby robić też inne rzeczy, nie bardzo wie w jaki sposób się do tego zabrać, nie nauczył się, jak organizować swój czas.

Granice w wychowaniu

Wielu rodziców hołduje zasadzie „Szanuje swoje dziecko, więc daje mu prawo wyboru”. Okazywanie szacunku to cenna umiejętność rodzicielska lecz nie jest ona tożsama z dawaniem prawa dziecku do decydowania o sobie w każdej sprawie. Pamiętajmy o tym, iż dzieci nie są naszym równorzędnym partnerem w wielu sprawach, a właściwie tylko w jednej dziedzinie tak jest, a mianowicie w kwestii okazywania uczuć. Tu każdy jest jednakowo ważny i przeżywa te same uczucia, które nie są zależne od doświadczenia. Natomiast w kwestiach życiowych, decydowania o tym co dobre, a co złe, dziecko powinno polegać na osobie dorosłej, która, przede wszystkim dzięki swojemu doświadczeniu, przewiduje możliwe konsekwencje danego działania. Przykładowo, dziecko buntuje się przed założeniem czapki, mimo iż na zewnątrz panuje mróz. Oczywistym jest, że każdy sensownie myślący rodzic nie dyskutuje w tej sprawie, tylko wie, że czapka musi zostać założona. Natomiast zawsze może dać dziecku możliwość wyboru, pomiędzy jedną a drugą czapką, tak aby dziecko poczuło się usatysfakcjonowane, iż samo mogło o czymś zadecydować.

Granice ma każdy z nas. Tak jak granice państwa służą do tego, aby wiedzieć, gdzie się ono znajduje, tak samo nasze granice są po to, byśmy wiedzieli, gdzie kończy się jeden a zaczyna drugi człowiek.

Dlaczego granice są takie ważne?

1. Dają poczucie bezpieczeństwa i stabilności.

Dzieci potrzebują uporządkowanego świata. Chcą znać reguły, które nim rządzą – wiedzieć czego się od nich oczekuje, jaki charakter mają ich relacje z innymi ludźmi, na co mogą sobie pozwolić i co je czeka, gdy posuną się za daleko. Testują rodziców, aby wzbudzić jakąś reakcję. Często testowanie to przybiera postać zachowań uciążliwych, niejednokrotnie wręcz proszących się o karę. Jest to swego rodzaju wołanie dziecka o granice, objawiające się tego typu zachowaniami. Dla niedojrzałej osobowości dziecka, dostęp do nieograniczonej władzy i przywilejów staje się jednak zbyt obciążającym balastem.

2. Granice pomagają odkrywać świat.

Dzieci z natury są badaczami świata. Od niemowlęctwa obserwują i naśladują to co zaobserwowały. Rodzice mogą ułatwić dzieciom ten proces poprzez rzetelne odpowiedzi na nurtujące pytania: Co jest w porządku, co nie jest i dlaczego? Jak daleko mogę się posunąć? Co się stanie, jeśli przekroczę wyznaczoną granicę? Czy wiąże się to z konkretnymi konsekwencjami?

3. Granice określają obszar akceptowanych zachowań.

Wyraźnie ustalone, stabilne granice wytaczają dzieciom ścieżkę postępowania zgodnego z normami i zasadami, zarówno w rodzinie, jak i szerszych kręgach społecznych.

4. Granice określają związki z ludźmi.

Kiedy dzieciom oddaje się zbyt dużo władzy i kontroli, często zaczynają one przeceniać swoje wpływy i autorytet. Ich granice rozmywają się, a one same nieustannie sprawdzają sytuację, co naraża je na konflikty i próby sił.

5. Granice wspomagają osobisty wzrost.

Wraz z rozwojem dziecka granice muszą się rozszerzać. Postawione granice mogą nam pokazać, z czym dzieci nie są w stanie sobie jeszcze poradzić, a w czym już dojrzały, czy dorosły do zmian zasad, np. późniejsze chodzenie spać.

Jak określać dziecku granice?

Przed wprowadzeniem zasad warto zastanowić się i odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

• Co jest dla mnie ważne? Dlaczego akurat to?
• Dlaczego daję dziecku takie polecenie? Dlaczego obowiązuje właśnie ta zasada?
• Czy uważam, że to polecenie (ta zasada) jest rzeczywiście sensowne i konieczne?
• Jak ważne jest dla mnie, aby dzieci wypełniały to polecenie (przestrzegały tej zasady)?
• Co się stanie, jeżeli dzieci zignorują to polecenie (tę zasadę)?

Jeżeli jesteśmy pewni, co dla naszych dzieci jest dobre, wyznaczanie granic nie jest problemem.

Typy granic:

1. Zbyt restrykcyjne granice i nadmierna kontrola, zbyt mocno ograniczają, ściskają, są zbyt wąskie, by zapewnić dziecku swobodę niezbędną do prawidłowego rozwoju. Nie pozwalają na doświadczanie, branie pełnej odpowiedzialności, gdyż nie ma ku temu okazji. Młody człowiek wówczas odrzuca je, buntuje przeciw rodzicom. 
2. Gdy granice są zbyt szerokie i nie dość stanowczo określone, dzieci ignorują je i zapuszczają się na zakazane tereny. Ponieważ nie ponoszą konsekwencji swoich niewłaściwych wyborów i zachowań, nie uczą się odpowiedzialności. 
3. Gdy granice są zmienne, niestabilne dzieci nadal chcą je testować, choć wymaga to większej ilości prób z ich strony. Łatwo się nie poddają, przecież muszą sprawdzić, co będzie tolerowane. Granice tego typu, zależne od humoru rodzica,  powodują dezorientację dziecka i mogą rodzić bunt z jego strony.
4. Granice zrównoważone - kształtują poczucie wolności oparte na odpowiedzialności.  Pozwalają dziecku na dokonywanie ograniczonego wyboru, na ponoszenie konsekwencji. Takie granice uczą współpracy, kształtują poczucie sprawstwa.

Należy pamiętać, że wytyczanie granic jest procesem dynamicznym. Z każdym dniem dzieci rosną, zmieniają się i wraz z rozwojem dojrzewają do coraz większej wolności i odpowiedzialności za siebie i innych. Wszystkie dzieci potrzebują pewnej dozy swobody, siły i kontroli nad własnym życiem, aby wykształcić i rozwijać swoje umiejętności i aby w przyszłości być odpowiedzialnym, dobrze dostosowanymi do życia w społeczeństwie ludźmi.

 

Źródło: www.zdrowyprzedszkolak.pl, Marta Cygan, psycholog, zespół Akademii Zdrowego Przedszkolaka

 

Anna Bajorek

 

Dziecko bezpieczne w sieci !

Sadzamy je przed komputerem i…

W różnych rodzinach rodzice różnie ustalają wiek komputerowego i internetowego debiutu. Są tacy, którzy w hierarchii przydatności edukacyjnej i wychowawczej sytuują komputer niżej niż telewizor i raczej włączą na DVD starannie wybrany film. Inni uważają, że potrzeba korzystania z tych samych narzędzi, co rodzice, jest naturalna, i pozwolą dziecku usiąść przy komputerze w taki sam sposób, w jaki pozwalają mieszać łyżką sałatkę i ścierać szmatką rozlaną wodę. Rzadko motywacją bywa zmiana cywilizacyjna i coraz większa rola komputerów w naszym życiu. Większość rodziców poszukujących gier dla przedszkolaków ma nadzieję na chwilę spokoju, kiedy dziecko zajmie się zabawą przy nowym dla niego medium.

Trzeba jednak pamiętać, że tak jak pokazujemy, co można zrobić z plasteliną i jak używać nożyczek, tak trzeba będzie nauczyć dziecko surfowania w sieci.

Jak siedzieć przed komputerem?
Zacznijmy od właściwej pozycji. Jeśli to komputer stacjonarny, stoi zapewne na naszym biurku lub  stole, a krzesło przystosowane jest do wzrostu dorosłego. Zadbajmy o to, by maluchowi na naszym krześle nie zwisały nóżki – podstawmy mu taboret lub skrzynię na zabawki. Może nasz monitor da się opuścić, dzięki czemu poziom siedziska można będzie obniżyć?
Większość gier dla dzieci obsługiwana jest myszą. Warto zadbać o wyrobienie podobnego nawyku jak przy jedzeniu – druga dłoń także znajduje się na blacie.

Dzięki temu unikamy skrzywionych pleców, gdy jedna ręka opiera się na myszy, a druga leży na kolanach.

Od czego zacząć?
Najpierw od tego, jak używać myszy. Wbrew pozorom, naturalne dla nas kliknięcie myszą wymaga trochę ćwiczeń. Potem trzeba wytłumaczyć dziecku, co ma zrobić. Debiutant nie ma nawyku wyłapywania słów kluczowych z instrukcji, wszystko jest dla niego nowe. Będzie pytać, pytać, pytać. Na początku warto nastawić się na to, że czas z komputerem jest wspólnym czasem rodzica i dziecka.

Bezpieczeństwo młodszego dziecka
Pierwsze chwile przed komputerem to czas nauki, nie tylko obsługi myszy i gry. To nauka, że nie należy beztrosko klikać poza polem gry, bo atrakcyjne obrazki mogą być łączami do całkiem obcych miejsc, że każde wyskakujące okienko trzeba zgłosić rodzicom. I w nie nie klikać. Bo oprócz tego, że może przenieść na inną stronę, może też popsuć komputer.
Dla bezpieczeństwa komputera dobrze jest założyć dziecku oddzielny profil użytkownika, bez praw administratora systemu, co częściowo pozwoli uniknąć instalacji niepożądanego, przypadkowego oprogramowania – ale to jest półśrodek.

Warto od początku ustalić z dzieckiem, że może spędzać na graniu tylko ściśle określony czas. Niektóre strony, takie jak Domowy Przedszkolak czy Yummy mają możliwość zaprogramowania takiego czasu lub wyświetlają komunikat, jak są długo otwarte. Jeśli wybierzemy dla dziecka inne witryny, warto ustawić zewnętrzny budzik. Zabawa z komputerem bardzo wciąga, niektóre dzieci mogą się uzależnić, a wtedy reglamentacja czy całkowite odstawienie zabawki jest trudnym przeżyciem. Lepiej od początku trzymać rękę na pulsie.

Bezpieczeństwo starszego dziecka
Najtrudniej jest wtedy, kiedy dziecko rośnie i zaczyna wkraczać do internetowych społeczności. Zaczyna się różnie:

• od chęci zarejestrowania się w serwisie, bo tylko rejestracja umożliwi granie w grę, która jest hitem wśród kolegów

• od potrzeby tańszej niż z komórki, rozmowy z kolegami

• od chęci zaistnienia w portalu społecznościowym, bo wszyscy tam są.

Jeszcze zanim to nastąpi, trzeba przekazać dziecku podstawowe zasady.

Ogólną zasadę, którą promowała kilka lat temu telewizja jest: nigdy nie wiadomo, kto jest po drugiej stronie. Na stronie Dziecko w sieci oprócz filmu rodzice i nauczyciele znajdą wiele cennych informacji. To rodzic musi nauczyć młodego internautę, że nie wolno podawać danych o sobie, że – podobnie jak w realu – nie należy rozmawiać z obcymi. Że coś, co raz dostanie się do sieci, może w niej zostać na zawsze. Że wszystko, co dziecko zdziwi lub zaniepokoi, powinno być omówione z rodzicami. I że w internecie też trzeba się grzecznie zachowywać.

Bezpieczna strona z certyfikatem
W realizacji zadania edukacyjno-wychowawczego pomogą nam Sieciaki. To witryna stworzona w celu uczenia dzieci, jak bezpiecznie korzystać z internetu. Sieciaki nadają certyfikat BeSt – Bezpieczna Strona. Jeśli trafimy na stronę z charakterystycznymi czerwonymi i niebieskimi literami certyfikatu, możemy jej zaufać. Na stronie Sieciaków znajdziemy pełny katalog tych stron.

Istnieje jeszcze jedno narzędzie, które można zastosować – to tzw. programy kontroli rodzicielskiej. W założeniach blokują dostęp do części witryn (pornograficznych, propagujących przemoc, narkotyki, zawierających wulgaryzmy) lub niektórych usług, takich jak komunikatory, programy p2p.

Pamiętajmy jednak, że najlepszym strażnikiem naszego dziecka powinno być ono samo: zasady, które mu przekazaliśmy, i zaufanie do nas.

 

 

Bajkoterapia sposobem na radzenie sobie z problemem


„Bajka jest magicznym lustrem pozwalającym dziecku

inaczej spojrzeć na to,

co wydaje się trudne i nie do pokonania”

Maria Molicka

Bajkoterapia to prościej mówiąc terapia przez bajki. Jest to forma pomocy psychologiczno-pedagogicznej zawierająca treści, które mają na celu wsparcie poznawcze i emocjonalne dziecka. Zasadniczym jej celem jest redukcja napięcia, lęku oraz odbudowanie pozytywnego obrazu siebie i świata. Może pomóc w efektywnym radzeniu sobie z sytuacjami trudnymi, takimi jak pierwsze dni pobytu dziecka w przedszkolu, pobyt w szpitalu, śmierć ulubionego zwierzątka lub kogoś z rodziny, pojawienie się nowego dziecka w rodzinie, czy innych sytuacji, które budzą u dziecka lęk. W bajkoterapii można stosować gotowe opublikowane teksty (m.in. najbardziej znane bajki terapeutyczne Marii Molickiej czy Doris Brett).

Bajki dostarczają dziecku wiele radości, uczą często nieznanych jeszcze wzorów zachowań, rozwijają wyobraźnię i osobowość dziecka, pozwalają poznać rzeczywistość. Poprzez bajkę dziecko utożsamia się z bohaterem, kreując samego siebie. Przeżywa wiele przygód i emocji, oswaja się z sytuacjami (zagrożeniami), które się zdarzyły. Z chwilą, gdy bohater znajdzie szczęśliwe rozwiązanie problemu dziecko czuje się bezpieczne. Dzięki bajce dziecko odzyskuje nadzieję, wsparcie, poczucie siły, może również zaspokoić zastępczo swoje potrzeby psychiczne - poczuć się bezpieczne, kochane i akceptowane. Bajki pełnią też funkcję terapeutyczną, oswajając dziecko z bodźcami lękotwórczymi (osobami, zwierzętami, przedmiotami, sytuacjami) powodując, że dziecko po pewnym czasie reaguje na nie bez lęku.

Maria Molicka wyróżnia 3 rodzaje bajek terapeutycznych:

psychoedukacyjna – celem tych bajek jest wprowadzenie zmian w zachowaniu dziecka. Dzięki bajkowemu bohaterowi dziecko uczy się, jakie wzory zachowania powinien posiadać, jak zachować się w trudnej sytuacji, aby rozwiązać problem. Służą one redukcji lęków głównie poprzez ułatwienie zmiany w sposobie myślenia o sytuacji trudnej emocjonalnie. Główny bohater utworu przeważnie przeżywa problem podobny do tego, który trapi malucha i pokazuje jak w danym momencie powinien się zachować, dzięki czemu dziecko nabywa nowe doświadczenie oraz wzory postępowania.

psychoterapeutyczna – bajka ta ma za zadanie skompensować niezaspokojone potrzeby bezpieczeństwa, miłości, przynależności, akceptacji i uznania, zastępczo dowartościować. Ich rola polega na redukcji lęków związanych z niezaspokojonymi potrzebami, niskim poczuciem własnej wartości. Główny bohater jest dowartościowywany za swoje działanie, co buduje u dziecka pozytywne odczucia, emocje oraz obniża lęk. Postępowanie bohatera pokazuje jak radzić sobie z problemami, dzięki czemu maluch zdobywa wiedzę jak się zachować w danej sytuacji.

relaksacyjna - ma nieco inny charakter, jak sama nazwa wskazuje, służy odprężeniu, uspokojeniu, relaksacji, regeneracji zasobów osobistych. Wspiera dziecko
w rozwoju wizualizując pozytywne obrazy mające na celu wywołanie odprężenia po stresującym dniu. Pobudzają wyobraźnię oraz rozwijają umiejętność wizualizacji. Bohater bajki, a tym samym i dziecko, doświadcza wszystkimi zmysłami miejsca, w którym przebywa, słyszy, czuje i widzi.

Bajki – „pomagajki” rozwijają wyobraźnie i fantazję dziecka, a ponadto spełniają różnorodne funkcje, między innymi:

  • Pozwalają lepiej zrozumieć otaczającą rzeczywistość;
  • Ukazują różne sposoby rozwiązania problemów. Pokazują istnienie wielu rozwiązań danego problemu pozostawiając dziecku wybór.
  • Ułatwiają zmniejszenie wewnętrznych napięć i konfliktów.
  • Wspomagają wychowanie i kształcenie postaw moralnych; uczą reguł zachowania oraz ról społecznych.
  • Są elastyczne, dzięki czemu można w nie wkładać różne przesłania, podsuwając nowe rozwiązania.
  • Zwiększają wiedze na temat siebie i innych ludzi.
  • Podświadomie oddziaływają na umysł dziecka.
  • Wzmacnia poczucie własnej wartości, buduje optymizm oraz utrwala inny sposób myślenia: jestem silny, poradzę sobie z każdym problemem.
  • Oswaja z emocjami i zdarzeniami, które mogą pojawić się w życiu dziecka.
  • Odprężają, relaksują, uspokajają, wyciszają.

Aby bajka miała działanie terapeutyczne, musi być zbudowana według konkretnego schematu:

  1. Główny bohater – musi być to postać, z którą dziecko może się identyfikować. Bohater odczuwa lęk lub ma jakiś problem, ale w trakcie przeżywania przygody nabywa nowe umiejętności, które pozwolą mu poradzić sobie z nim. Obserwując takie zachowanie bohatera, dziecko uczy się radzenia sobie w trudnych sytuacjach: bohater tak zrobił, to ja też mogę.
  2. Główny temat / problem – opis problemu oraz tego, co w danej sytuacji odczuwa bohater, czego się boi, co w nim wzbudza lęk. Pozwala dziecku zrozumieć, jakie są przyczyny odczuwania takich emocji i co dzieje się z głównym bohaterem.
  3. Inni bohaterowie – pomagają zwerbalizować lęk, uczą, jak sobie z nim radzić, często przyczyniają się do sukcesu głównego bohatera. Postacie te wzbudzają pozytywne emocje, są pełne miłości i serdeczności, stymulują głównego bohatera do mówienia o uczuciach.
  4. Rozwiązanie problemu – pokazuje, jak bohater radzi sobie z danym problemem, co robi, jak działa, jakie wzorce zachowania prezentuje. Ważne jest powtarzanie bodźców lękotwórczych, dzięki czemu dziecko oswaja się z sytuacjami czy przedmiotami wywołującymi lęk.
  5. Szczęśliwe zakończenie – lub takie zakończenie, które pozwoli na obniżenie napięcia oraz zaakceptowanie odczuwanych emocji, jak w przypadku bajek o śmierci.
  6. Tło bajki – wydarzenia muszą się rozgrywać w miejscach znanych dziecku, tak by budzić pozytywne uczucia u bohatera i dziecka.

Opracowała Magdalena Durzyńska

Źródło:

Brett D., Bajki, które leczą, cz. 2, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2003.

Kilmowicz K., Bajkoterapia, czyli dla małych i dużych o tym, jak bajki mogą pomagać, Nasza Księgarnia, Warszawa 2009,

Molicka M., Bajkoterapia. O lękach dzieci i nowej metodzie terapii, Media Rodzina, Poznań 2002.

Molicka M., Biblioterapia i bajkoterapia. Rola literatury w procesie zmiany rozumienia świata społecznego i siebie, Media Rodzina, Poznań 2011.

Aktywność ruchowa alternatywą spędzania czasu wolnego

Każde dziecko wykazuje potrzebę ruchu, a najczęściej dotyczy to przedszkolaków, które są najbardziej żywe, ciągle biegają, skaczą, krzyczą, nie potrafią usiedzieć w miejscu. Okres przedszkolny jest więc szczególnie ważny dla kształtowania się motoryczności dziecka. Właściwie dobrany i dozowany ruch ma wiele zalet, między innymi łagodzi przebieg procesów rozwojowych, zwiększa odporność fizjologiczną, koryguje wady postawy i kształtuje pozytywne nawyki ruchowe. Dlatego zapewnienie dziecku odpowiedniej ilości ruchu jest oznaką troski o jego prawidłowy rozwój fizyczny, a co za tym idzie jest działaniem na rzecz szeroko pojętego zdrowia dziecka – nie tylko zdrowia fizycznego, ale także psychicznego i społecznego.

Aktywność ruchowa ma korzystny wpływ na szereg właściwości nie tylko fizjologicznych, ale i odpornościowych, adaptacyjnych, a także na prawidłowy przebieg szeregu procesów metabolicznych. Wymienić możemy jej cztery główne funkcje:

  • Stymulacyjną – pobudza ona cały organizm do wszechstronnego rozwoju. Wysiłek fizyczny mobilizuje układ krążeniowo–naczyniowy, który powoduje rozprowadzanie tlenu w organizmie oraz wzmocnienie serca, wpływa także na prawidłowy rozwój mięśni i kości, zwiększa wydolność tlenową, a co za tym idzie pojemność płuc, pobudza układ nerwowy, dzięki czemu szybciej się porusza, poznaje świat i kształtuje pamięć oraz uwagę.
  • Adaptacyjną – rozwija zdolność zaadoptowania się, czyli przystosowania organizmu do zmieniających się warunków życia: klimatu, temperatury, wilgotności, ciśnienia, warunków społecznych i materialnych, pracy, nauki, trudności dnia codziennego.
  • Kompensacyjną – równoważącą bilans bodźców korzystnych i niekorzystnych działających na młody organizm.
  • Korekcyjną – terapie ruchem stosuje się u dzieci z wadami postawy, otyłością, astmą czy niektórymi zaburzeniami układu krążenia.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) gruntownie zbadała potrzebę aktywności fizycznej dzieci i ustaliła, że powinny one przeznaczyć na nią:

  • 60 minut dziennie - ćwiczenia muszą być jednak różnorodne, a i wysiłek, który podczas nich się wykonuje, powinien mieć różną intensywność
  • 5 razy w tygodniu dziecko powinno wykonywać przez 30 minut intensywne ćwiczenia, podczas których się zmęczy
  • 3 razy w tygodniu najmłodsi powinni wykonywać 15-minutowe ćwiczenia wzmacniające mięśnie i poprawiające gibkość

Warto również pamiętać, że aktywność ruchowa w większej ilości również będzie wskazana.


Od najmłodszych lat należy uczyć dzieci czerpania przyjemności z aktywności ruchowej oraz zaszczepić w nich prawidłowe nawyki i postawy względem własnego ciała i zdrowia. Nabycie nawyku aktywności ruchowej będzie procentowało w dorosłym życiu. Przede wszystkim wpłynie na lepsze samopoczucie i zdrowie, ale także na lepsze funkcjonowanie w społeczeństwie, a nabyte przyzwyczajenia i zainteresowanie aktywnymi formami spędzania wolnego czasu  zapobiegną zagrożeniom cywilizacyjnym.

Nie wszyscy rodzice zdają sobie sprawę z wielkiego zapotrzebowania dzieci na ruch i nie zdają sobie oni sprawy, że nadruchliwość dziecka wynikać może z siedzącego trybu życia czy braku okazji do „wyżycia się” ruchowego w ciągu dnia. Zachęcamy więc rodziców do organizowania wspólnych zabaw ruchowych z dziećmi, do planowania im częstych aktywności fizycznych, np. zabawy z piłką, jazda na rowerze czy hulajnodze, wyjście na basen. Szczególną troską należy otoczyć dzieci niechętnie ruszające się, stroniące od zabaw, ze znacznie obniżonym poziomem rozwoju cech motorycznych i w razie potrzeby wspólnie planować działania zmierzające do uzyskania poprawy w tym względzie. Ważne jest także, aby zachęcać dzieci do zabaw na świeżym powietrzu o każdej porze roku, co pozwoli zahartować ich organizm, zapewniając jedynie odpowiednie, przewiewne i niekrępujące ruchy ubrania oraz stosowne obuwie.

W kształtowaniu i promowaniu rozwoju sprawności ruchowej dziecka istotną rolę pełnią wzorce społeczne płynące ze środowiska rodzinnego, rówieśniczego oraz przedszkolnego. Środowisko, w którym funkcjonuje dziecko powinno stwarzać warunki do rozwijania jego sprawności fizycznej oraz motywować je do podejmowania różnorodnych aktywności ruchowych. Nie wolno w żadnym wypadku zmuszać dziecka do aktywności fizycznej, natomiast warto stwarzać okazje do aktywnego spędzania czasu wolnego chociażby poprzez wspólne zabawy ruchowe. Podczas zabaw należy dziecko motywować i zachęcać do jak najczęstszej aktywności fizycznej. Jeśli dziecko niechętnie uczestniczy w jednej formie ruchu należy poszukiwać i próbować innych, które być może przypadną dziecku do gustu. Pamiętajmy jednak, że dziecko bierze przykład z osób dla niego najważniejszych, więc poniżej zamieszczam kilka wskazówek dla rodziców:

  • bądź dla dziecka przykładem -sam/sama podejmuj aktywność fizyczną;
  • planuj i organizuj aktywność ruchową wspólnie z dzieckiem;
  • stwórz dziecku warunki do podejmowania aktywności fizycznej;
  • pozwól dziecku na samodzielny wybór rodzaju aktywności;
  • rozmawiaj, dowiedz się dlaczego dziecko lubi bądź nie lubi uprawiać sportu;
  • chwal za podejmowanie aktywności ruchowej;

Źródło:

S. Owczarek „Gimnastyka przedszkolaka”

K. Wlaźnik „Miejsce i rola wychowania fizycznego w wychowaniu przedszkolnym”

K. Górniak, S. Arasymowicz „Korektywa w przedszkolu”,

M. Fall-Ławryniuk: Ciało i umysł lubią ruch, „Bliżej Przedszkola” 2009, nr 6.

 

Opracowała: Magdalena Durzyńska

Zmiany w żywieniu przedszkolnym okiem dietetyka

Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego 2016/17 zmieniły się zasady jakimi należy kierować się komponując jadłospis w placówkach żywienia zbiorowego. Nowe wytyczne znacznie złagodziły postanowienia poprzedniego rozporządzenia. Zachęcamy jednak, by przedszkola pozostały przy zdrowszym menu.

Bardzo restrykcyjne rozporządzenie Ministra Zdrowia z sierpnia 2015r wprowadziło spory zamęt i popłoch wśród kadry zajmującej się zbiorowym żywieniem dzieci. Spotykaliśmy się z wieloma nieprzychylnymi reakcjami na wprowadzane zmiany. Oczywiście wszystko co nowe rodzi niepokój i strach. Okazało się jednak, że lęk przed zmianami był niepotrzebny. Przedszkola, dzieci i rodzice z biegiem czasu zrozumieli po co wprowadzono zmiany, a dzieci zaakceptowały smak mniej słodkich i słonych potraw. Oczywiście tak było w placówkach, w których personel przedszkola był przychylnie nastawiony do zmian i rozumiał potrzebę ich wprowadzenia. Dzieci w tych placówkach po kilku miesiącach ze smakiem jadły zdrowsze produkty, a herbata owocowa bez cukru z odrobiną miodu w zupełności wystarczała do osłodzenia napoju.

Czy wszędzie odniesiono sukces?

Zdarzały się też niestety placówki, gdzie nie do końca rozumiano potrzebę zmian w żywieniu dzieci. W niektórych przedszkolach i szkołach błędnie interpretowano rozporządzenie. Sól czy cukier całkowicie wyeliminowano z jadłospisu, przez co dzieci nie chciały wcale spróbować podawanych potraw, a personel tłumaczył się, że to jest odpowiedź na „zdrowe zmiany w żywieniu dzieci”. Tymczasem rozporządzenie mówiło o ograniczeniach soli, cukru czy tłuszczu w jadłospisach. Zachęcano do stosowania większej ilości ziół, by potrawy dzieciom smakowały.

Pozytywne sygnały

Na szczęście są też pozytywne sygnały płynące z przedszkoli, które mocno zaangażowały się w przygotowywanie zdrowszego menu dla dzieci. Dużo w tej kwestii zależało od kreatywności i odpowiedniego podejścia personelu. Wiele pań kucharek otworzyło się na ciekawe, mało im znane produkty. Potrawy gotowane z naturalnych produktów, odpowiednio przyprawione ziołami, ale mniejszą ilością soli i smakowały często lepiej niż te przed zmianami.

Zmiany, zmiany…

Wprowadzone na początku roku szkolnego 2016/17 zmiany, zlikwidowały wiele zapisów, które obowiązywały przez cały poprzedni rok szkolny.

Obecnie w żywieniu przedszkolnym należy kierować się nielicznymi zapisami:

§2. 1. Środki spożywcze stosowane w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży w jednostkach systemu oświaty muszą spełniać odpowiednie wymagania dla danej grupy wiekowej, wynikające z aktualnych norm żywienia dla populacji polskiej.

Ten zapis istniał od zawsze i choć brzmi niepozornie to oznacza bardzo wiele. Normy żywienia bowiem mówią nam jaką ilość energii i składników odżywczych powinno zjadać dziecko każdego dnia. Wykorzystanie w praktyce tego zapisu nie jest jednak łatwe, bo personel najczęściej nie dysponuje narzędziem (np. programem dietetycznym), które przeliczy całodzienny jadłospis na określone wartości.

Kolejne wytyczne obowiązującego Rozporządzenia mówią:

2. Środki spożywcze, o których mowa w ust. 1, dobiera się w taki sposób, aby:

1) na całodzienne żywienie składały się środki spożywcze pochodzące z różnych grup środków spożywczych;

2) posiłki (śniadanie, obiad, kolacja) zawierały produkty z następujących grup środków spożywczych: produkty zbożowe lub ziemniaki, warzywa lub owoce, mleko lub produkty mleczne, mięso, ryby, jaja, orzechy, nasiona roślin strączkowych i inne nasiona oraz tłuszcze;

3) zupy, sosy oraz potrawy sporządzane były z naturalnych składników, bez użycia koncentratów spożywczych, z wyłączeniem koncentratów z naturalnych składników;

4) od poniedziałku do piątku były podawane nie więcej niż dwie porcje potrawy smażonej, przy czym do smażenia jest używany olej roślinny rafinowany o zawartości kwasów jednonienasyconych powyżej 50% i zawartości kwasów wielonienasyconych poniżej 40%;

5) napoje przygotowywane na miejscu zawierały nie więcej niż 10 g cukrów w 250 ml produktu gotowego do spożycia;

6) każdego dnia były podawane:

- co najmniej dwie porcje mleka lub produktów mlecznych,

- co najmniej jedna porcja z grupy mięso, jaja, orzechy, nasiona roślin strączkowych,

- warzywa lub owoce w każdym posiłku,

- co najmniej jedna porcja produktów zbożowych w śniadaniu, obiedzie oraz kolacji;

7) w żywieniu całodziennym było podawane przynajmniej pięć porcji warzyw lub owoców;

8) co najmniej raz w tygodniu była podawana porcja ryby.

Cukier w napojach

Co ciekawe, ilość cukru dodawana do napoi nie powinna przekraczać dwóch łyżeczek na 250ml… To bardzo duża ilość. Poprzednie zalecenia, zezwalały na stosowanie do słodzenia napoi jedynie miodu naturalnego. Dzięki temu, że nie jest to produkt tani, stosowano go w bardzo małych ilościach. Większość dzieci przyzwyczaiła się do mniej słodkich napoi. Czy warto zatem znowu je dosładzać?

Produkty mleczne

Codziennie należy podać dzieciom przynajmniej dwa produkty mleczne. Tyle tylko, że nie określono, czym należy kierować się wybierając te produkty dla dzieci. Mamy liczne przykłady przedszkoli, w których dzieci przywykły do naturalnej, mało słodkiej formy produktów mlecznych: do jogurtów i koktajli z owoców i naturalnych jogurtów. To znacznie lepsze i zdrowsze rozwiązanie niż gotowy słodki deser mleczny.

Produkty zbożowe

Produkty zbożowe muszą być dodawane do każdego głównego posiłku. I tutaj znowu nie zostało określone jakie produkty zbożowe są dzieciom w szczególności zalecane. Na rynku dostępne są smakowe, słodkie kulki śniadaniowe, cynamonowe misie czy miodowe kuleczki. Dla wielu osób produkty te są wręcz stworzone dla dzieci i szczególnie dla nich zalecane. W końcu w licznych reklamach jesteśmy nieustannie przekonywani o wyższości tych produktów śniadaniowych (bo nie można nazwać ich płatkami!) nad innymi. Kiedy zostały całkowicie wyeliminowane z przedszkolnego menu, zastąpiły je naturalne płatki owsiane, jęczmienne, orkiszowe i inne. Warto przy nich pozostać, bo to dzięki nim dzieci zyskują energię o poranku. Słodzone kuleczki z pewnością nie poprawią kondycji i nie wpłynął na zdrowy rozwój dzieci.

Cukier i sól…

Najbardziej niepokojący jest fakt, że nie ma obecnie ograniczeń co do ilości soli i cukru dodawanego do posiłków dzieci. Oczywiście są normy żywienia, które określają ich ilość w całodziennej racji pokarmowej. Znamy przedszkola, które skrupulatnie przeliczają każdą ilość soli czy cukru dodaną na dziecko, ale nie jest to łatwe zadanie dla personelu przedszkola. Niestety część przedszkoli powróciła do starych, złych nawyków i ponownie wprowadziły czekoladowe kremy, wafelki, serki czy ciasteczka, które w jednej sztuce dostarczają tyle cukru ile może zjeść dziecko w ciągu całego dnia…

Kompozycja zdrowych jadłospisów, (zgodnych zarówno z rozporządzeniem jak i normami żywienia), które będą spełniały oczekiwania dzieci, rodziców i personelu przedszkolnego nie jest łatwa. Wychodząc na przeciw temu problemowi, eksperci Akademii Zdrowego Przedszkolaka przygotowali system szkoleń dla pracowników przedszkoli, a także rodziców, które pozwolą na sprawne wdrożenie zdrowych zasad w menu przedszkolaka. Gorąco do nich zachęcamy, bo wiemy, że warto walczyć o zdrowszą przyszłość najmłodszych, a prawidłowe żywienie stanowi fundament ich zdrowia.

Autor – Ewa Buczkowska dietetyk Akademii Zdrowego Przedszkolaka

„Rola zabawy w rozwoju dziecka w wieku przedszkolnym”


Wielu pedagogów nazywa okres przedszkolny „złotym wiekiem” w życiu i rozwoju człowieka. W psychologii wiele pisze się na temat związku zabawy z rozwojem społecznym dziecka. W prawdziwej zabawie dziecko przejawia wiele różnorodnych bardzo silnych emocji. Zabawa jest działaniem swobodnym wewnętrznie motywowanym ,bezinteresownym, odbywającym się najczęściej w fikcyjnym miejscu i czasie, ujętym w reguły, jej działaniu towarzyszy napięcie emocjonalne. Wszelkie działania podejmowane przez dzieci związane są z zabawą. Charakter zabawowy podejmowanych przez przedszkolaków działań angażuje nauczyciel. Działania wywołujące radość przedszkolaka, chętnie kontynuowane, mają znaczenie w rozwoju poznawczym, jak również emocjonalnym.

Zadania zabawy :

- kształcenie i doskonalenie funkcji psychicznych;

- nabycie i poszerzenie wiedzy o świecie;

- wprowadzenie w radosny nastrój i dobrego samopoczucie dziecka;

- udoskonalenie umiejętności potrzebnych do rozwijania celowego i skutecznego działania;

- przygotowanie do społecznego współdziałania w grupie;

- nauka kontroli swojego zachowania;

- wyrabianie poczucia zbiorowej odpowiedzialności;

- rozwijanie uczucie przyjaźni i solidarności;

- rozwój myślenia przyczynowo-skutkowego;

- rozwijanie samodzielności, zaradności, odwagi;

- kształtowanie postaw społeczno-moralnych;

- pomoc w szukaniu rozwiązania osobistych problemów;

- wzmacnianie pewności siebie (np. poprzez przyjemność płynącą ze swojej zręczności);

- kreatywne działanie na umysł, twórcze rozwijanie wyobrażeń i pomysłów;

- wyrabianie sprawności fizycznej, kształtowanie cech motorycznych, jak: szybkość, siła, zwinność;

- zaspokojenianie naturalnej potrzeby ruchu.

Najczęstsze rodzaje zabaw:

- manipulacyjne polegają na manipulowaniu przedmiotem w różny sposób, tego typu zabawy mają na celu poznawanie właściwości przedmiotów: kształtu, konsystencji czy wydawanego dźwięku. Dziecko manipulując przedmiotami angażuje spostrzeżenia wzrokowe, słuchowe, dotykowe oraz złożone ruchy rąk

- konstrukcyjne obejmujące budowanie różnych konstrukcji. Zabawy te dostarczają dużej satysfakcji, a także uczą umiejętności planowania działań. Dają możliwość zobaczenia efektu, co wpływa inspirująco na dalsze doskonalenie działań konstrukcyjnych. Zachodzi potrzeba coraz bardziej sprawnego manipulowania przedmiotami w celu stworzenia czegoś

- tematyczne określane również jako: iluzyjne zabawy fikcyjne, zabawy   w odgrywanie roli, zabawy dramatyczne, zabawy naśladowcze i odtwórcze, a także zabawy twórcze oraz udawane  i przedstawiane. Istotą zabawy tematycznej jest działanie polegające „na oddziaływaniu na przedmioty

- dydaktyczne - zabawy te służą gromadzeniu materiału poznawczego oraz utrwalaniu i operowaniu zdobytymi informacjami. Polegają one głównie na doskonaleniu i rozwijaniu procesów i zdolności orientacyjo - poznawczych uczniów, zwłaszcza ich mowy i myślenia. Rozwija się spostrzegawczość i wyobraźnia, pamięć oraz procesy umysłowe takie jak: analiza, synteza, porównywanie, klasyfikowanie, abstrahowanie, rozumowanie, uogólnianie)

- ruchowe stanowią ważny bodziec rozwoju. Zabawy ruchowe, podejmowane samorzutnie przez dzieci, zaspokajają potrzebę ruchu i dostarczają wiele radości. Do nich należą zabawy : orientacyjno- porządkowe, bieżne, równoważne, z czworakowaniem, z elementami skoku i podskoku, wspinania i włażenia, z elementami rzucania, chwytania, toczenia, celowania, rytmiczno-ruchowe.

- teatralne - zabawy, które poprzez słowo, ruch, muzykę, elementy plastyczne oddziałują na widza w sposób szczególny. Są źródłem wrażeń i przeżyć, kształtują wyobraźnię, wzbogacają doświadczenia)

Funkcje zabawy:

funkcja kształcąca – dziecko kształci swoje zmysły, doskonali sprawność motoryczną, wzbogaca wiedzę o świecie i o sobie samym, uczy się poznawać swoje możliwości i je oceniać

funkcja wychowawcza – dziecko przyswaja sobie różne normy, poznaje reguły postępowania, zawiera umowy, których przestrzeganie obowiązuje w zabawach z innymi dziećmi

funkcja terapeutyczna (korekcyjna) – w zabawie dziecko ma z jednej strony możliwość uwolnienia się od dręczących je napięć i emocji, a z drugiej – uczy się różnych sposobów wyrażania swoich uczuć i rozwiązywania osobistych problemów

funkcja projekcyjna – pozwala dziecku wchodzić w różne role społeczne, dając mu okazję

Rodzicu pamiętaj:

Zabawa powinna być działaniem swobodnym, podjętym dobrowolnie, z własnej woli, nie pod przymusem czy na skutek zewnętrznych poleceń. Każda zabawa wymaga innych zabawek, ponieważ zaspokaja inne potrzeby i służy nieco odmiennym w szczegółach zadaniom. Nadmiar/niedobór zabawek nie jest wskazany. Zabawy powinny przebiegać w wesołym, pogodnym nastroju. Nie powinno się brutalnie przerywać zabaw. Zabawa powinna odzwierciedlać zainteresowania dzieci, a nie preferencje jej dorosłego organizatora.

 

Źródło:

1. Wlaźnik K. „Wychowanie fizyczne w przedszkolu”, Łódź 1996

2. Stankiewicz B. „O zabawach tropiących z doświadczeń praktyk ze studentami, Wychowanie w Przedszkolu, 1998

3. Okoń W. „Zabawa a rzeczywistość”, Warszawa 1995

Opracowała: Katarzyna Niewińska

Zdrowe słodkosći

Uzależnienie od cukru jest trzecim pod względem popularności nawykiem,  zaraz po papierosach i alkoholu.  Podstępnie zakrada się do naszych domów w pięknie zdobione opakowania, nierzadko określane mianem zdrowych produktów. Na piedestale stoją wysoko przetworzone batoniki, owocowe jogurt, napoje kakaowe, kremy orzechowe, płatki śniadaniowe.

To, że cukier negatywnie wpływa na zęby wiadomo nie od dzisiaj, natomiast mało  kto zadaje sobie pytanie  jak wpływa on  na nasz organizm. Przywykliśmy, że  słodycze: batony, cukierki, napoje gazowane w puszce czy butelce, lody są na wyciagnięcie ręki. Nadmiar cukru  powoduje zakwaszenie organizmu i ogólne osłabienie.  Takie żywienie nie dość, że jest niezdrowe to w dodatku wysoce kaloryczne przy niewielkiej wartości odżywczej. Często zjadając „śmieciową” przekąskę nie mamy już ochoty na wartościowy posiłek. Dodatkowym czynnikiem zniechęcającym jest fakt, że uczą smaku mocno słodkiego, dlatego owoce i warzywa wydają się być bez smaku.

Na przekór cukrowi i niezdrowemu żywieniu wychodzi nasze przedszkole! Od teraz nie będzie słodyczy, ale jeżeli myślą Państwo, że dzieci na tym ucierpią-  to nic bardziej mylnego. „Zdrowe urodzinki w siedemnastce” to coś czym będziemy się chwalić!  Zamiast cukierków - zdrowe szaszłyczki, zamiast kremowych tortów - ciasto własnoręcznie pieczone przez Rodzica. W naszym przedszkolu już nie słodzimy herbatki, ani soków, ale to, że nie używamy cukru wcale nie znaczy, że jesteśmy przeciwni słodkością, kochamy owoce i warzywa, które codziennie włączamy do jadłospisu.

Zamiast wody smakowej można do zwykłej wody dodać ulubione owoce dziecka,  to samo dotyczy owocowych  jogurtów, które „owocowe” są tylko z nazwy, do naturalnego jogurtu można dorzucić owoce . Gotowe napoje kakaowe można zastąpić mlekiem z prawdziwym nierozpuszczalnym kakao. Płatki śniadaniowe zmienić na płatki jaglane albo owsiankę. Wszystko można osłodzić niewielką ilością miodu, a do płatów dodać rodzynki.

Spożywanie dużej ilości cukrów powoduje, że dzieci konsumują ogromne ilości kalorii, dużo większej niż ich dzienne zapotrzebowanie. Co za tym idzie często temu towarzyszy nadwaga, a nawet otyłość. To dorośli kształtują zdrowe nawyki żywieniowe u dzieci.

Przepisy na zdrowe słodkie przekąski znajdą Państwo tu:

http://www.agamasmaka.pl/k/zdrowe-slodkosci

https://szczesliwibezcukru.pl/przepisy/

Opracowała: Beata Nowak

 

Proces adaptacji dzieci w przedszkolu


Każdego roku, we wrześniu część z dzieci przekracza próg przedszkola po raz pierwszy. Jest to dla nich trudny moment, ponieważ zostają wyrwane z bezpiecznej rodzinnej przystani do obcego miejsca, pełnego nieznanych mu osób oraz wiążę się on z całkowitą zmianą dotychczasowych przyzwyczajeń. Pierwsze dni są początkiem trudnego i złożonego procesu adaptacji, czyli przystosowania się do nowego środowiska społecznego. Są dzieci, które adaptują się do przedszkola łatwo i szybko i są też dzieci, które mają w tym zakresie duże trudności. Każde dziecko jest indywidualną jednostką, toteż inaczej przebiegać może jego proces adaptacji do przedszkola. Aby ułatwić maluchom poznanie nowego miejsca niezwykle istotne są dni adaptacyjne organizowane w przedszkolu. Dziecku będzie łatwiej jeśli pozna nowe miejsce i nową nauczycielkę w obecności rodzica, u którego w razie chwilowych trudności znajdzie schronienie. Adaptacja powinna odbywać się stopniowo, dobrze jeśli początkowo czas pobytu dziecka w przedszkolu jest skrócony do minimum i powoli wydłużany według możliwości i potrzeb potomka.

Niezmiernie ważnym elementem ułatwiającym przystosowanie się pociechy do nowej sytuacji jest pozytywne nastawienia rodziców. Jeśli rodzice akceptują wychowawców, ich metody pracy i samo przedszkole, to zwiększa się akceptacja nowej sytuacji przez dziecko. Przebieg procesu adaptacji zależy również od ogólnego poziomu rozwoju psychoruchowego dziecka.  Łagodny start w środowisko przedszkolne może zapewnić opanowanie umiejętności samoobsługowych, mają one bowiem wpływ na poczucie bezpieczeństwa i niezależności dziecka. Przebywanie w grupie, dla wielu trzylatków jest nowym doświadczeniem, wymagającym umiejętności przystosowania się do hałasu, obowiązujących reguł i nowych sytuacji. Łatwiej jest dzieciom, które wcześniej ćwiczyły takie zachowania jak zapoznawanie się z dziećmi, dzielenie się zabawkami, czekanie na swoją kolej, współdziałanie w zabawie i sprzątanie po niej.

DROGI RODZICU!!

JEŚLI CHCESZ UŁATWIĆ DZIECKU PRZEKROCZENIE PROGU PRZEDSZKOLA MUSISZ PAMIĘTAĆ O KILKU WAŻNYCH ZASADACH.

1. Nie przeciągaj pożegnania w szatni; pomóż dziecku rozebrać się, pocałuj je i wyjdź. Nauczycielki zrobią wszystko, aby dziecko poczuło się dobrze w przedszkolu. Jeśli dziecko przy pożegnaniu płacze, postaraj się, żeby przez kilka dni odprowadzał je do przedszkola tato, rozstania z tatą są mniej bolesne;

2. Nie zabieraj dziecka do domu, kiedy płacze przy rozstaniu; jeśli zrobisz to choć raz, będzie wiedziało, że łzami można wszystko wymusić;

3. Nie obiecuj; jeśli pójdziesz do przedszkola to coś dostaniesz; kiedy będziesz odbierać dziecko, możesz dać mu maleńki prezencik, ale nie może to być forma przekupywania; Nie obiecuj także, że odbierzesz dziecko wcześniej, jeśli nie możesz spełnić tej obietnicy. Stracisz bowiem jego zaufanie i zmniejszysz poczucie bezpieczeństwa.

4. Nie zaglądaj do sali po pożegnaniu. W ten sposób tylko utrudnisz dziecko rozpoczęcie dnia. Może się nawet zdarzyć, że pożegnanie było całkiem spokojne, ale poprzez taki twój mały gest dziecko nagle zacznie płakać.

Zawsze żegnaj i witaj swoje dziecko z uśmiechem :)

Rodzic powinien dopatrywać się w instytucji przedszkola pozytywnych aspektów dokonującej się właśnie zmiany w życiu dziecka. Zdobyte w przedszkolu doświadczenia są jedyne w swoim rodzaju. Grupa przedszkolna daje możliwość poznania podstawowych zasad życia w społeczności. Dziecko nauczy się nie tylko współpracy z rówieśnikami, nabierze odwagi i wiary we własne możliwości, ale uczy się także koncentracji, samodzielności, myślenia logicznego, czy wypełniania poleceń. Przedszkole stanowi doskonałe przygotowanie do szkolnych obowiązków czekających na dzieci w przyszłości.

Opracowała: Magdalena Durzyńska

 

Źródło:

  1. E. Gruszczyk- Kolczyńska, Wspomaganie rozwoju umysłowego trzylatków i dzieci starszych wolniej rozwijających się, Warszawa 2000 WSiP.
  2. Lubowiecka J., Przystosowanie psychospołeczne dziecka do przedszkola, WSiP, Warszawa 2000.
  3. F. Dolto, Zrozumieć dziecko. Rozmowy o wychowaniu, Warszawa 2002. Wyd. Jacek Santorski & CO.
  4. A. Landy, M. Kwiatowska, Z. Topińska: Rozwój i wychowanie dziecka w wieku przedszkolnym.

 

 

Zabawy badawcze – ciekawy sposób na nudę

Dzieci już od urodzenia uczą się poprzez naśladowanie, odkrywanie i badanie otaczającej ich rzeczywistości. Mogą to robić także w domu z rodzicem za pomocą zabaw, w trakcie których dziecko ma okazję do samodzielnego poszukiwania odpowiedzi na nurtujące pytania. Zabawa badawcza jak każda inna zabawa jest działalnością bezinteresowną. Dla dziecka nie ważny jest rezultat ani materialny efekt eksperymentu, lecz sama możliwość wypróbowania czegoś nowego, ciekawego i przyjemnego. Zabawy  badawcze  dostarczają  dziecku  niezliczonej  ilości  nowych  przeżyć  związanych  z odkrywaniem właściwości rzeczy i zjawisk.

Dziecko podejmuje czynności zabawowe po prostu, dlatego, że do podstawowych jego potrzeb należy być czynnym, poznawać wszystko, co je otacza, wchodzić w kontakt z rzeczami i osobami będącymi w jego zasięgu. Dziecko nie poznaje rzeczy i zjawisk przyglądając  się  im  z  daleka,  lecz  wykonuje  najrozmaitsze  działania  na  nich  lub  za  ich pomocą. Najczęściej spotykanymi przedmiotami w zabawie badawczej są materiały dostępne dla dziecka w środowisku naturalnym, czyli piasek, śnieg, woda, patyki, kamyki, rośliny, materiały plastyczne, lupa, magnes, baterie, sznurki oraz szpulki.

Zabawy te stanowią podstawę wielokierunkowego rozwoju dziecka i pełnią wiele ważnych funkcji, niezwykle istotnych w ich dalszym życiu:

  • kształtują umiejętność logicznego i krytycznego myślenia;
  • rozwijanie myślenia przyczynowo - skutkowego;
  • poszerzają horyzonty myślowe dziecka;
  • budzą zainteresowania, aktywność twórczą i samodzielność;
  • umiejętność poszukiwania oryginalnych pomysłów i rozwiązań,
  • zachęcają do badań i eksperymentów;
  • doskonalą spostrzegawczość, koncentrację uwagi, umiejętność obserwowania;
  • uczą współpracy,
  • kształtują świadomość ekologiczną.

Zachęcamy więc do wspólnego eksperymentowania z dziećmi, aby mogły badać świat za pomocą wszystkich swoich zmysłów. Pozwoli to na wszechstronny rozwój Waszych pociech oraz poznanie otaczającego je świat w sposób ciekawy, sprawiając im ogromną przyjemność.

Przykładowe zabawy:

Pienisty wulkan https://www.youtube.com/watch?v=13HJh3avIrI

Ocean w butelce https://www.youtube.com/watch?v=GpX54xRrtfY

Wędrująca woda https://www.youtube.com/watch?v=YKEAnvc6kFE

Sztuczny śnieg https://www.youtube.com/watch?v=g8RSQYEN4PY

Co pływa, co tonie? https://www.youtube.com/watch?v=fBI3P31XieE

Tęcza https://www.youtube.com/watch?v=Cr3RQoEWsOw

Elektryzujący balon https://www.youtube.com/watch?v=HjDXvEchmGc

Bańki https://www.youtube.com/watch?v=ZSCuWiounSs&index=23&list=PL4bStQq1gK6Mki8IGs3wNH0vlyC5AVubZ

Opracowała: Magdalena Durzyńska

 

Źródło:

Bożena Muchacka - "Zabawy badawcze w edukacji przedszkolnej"

Jadwiga Pytlarczyk - "Zabawy badawcze na cztery pory roku"

STAN ROZWOJU MOWY DZIECI 5-LETNICH

1. Każde dziecko rozwija się we własnym, swoistym tempie i niewielkie opóźnienia rozwoju mowy nie powinny być powodem do niepokoju.

2.  Stopień rozwoju mowy w danym momencie zależy od różnych czynników. Do najważniejszych należą psychofizyczny rozwój dziecka oraz wpływ środowiska.

3. Opóźnienia w pojawianiu się poszczególnych stadiów rozwoju mowy nie powinny przekraczać 6 miesięcy, jeżeli któryś z etapów rozwoju mowy opóźnia się koniecznie skonsultuj się z logopedą.

ROZWÓJ MOWY

OKRES MELODII - OD URODZENIA DO 1 ROKU ŻYCIA

Początkowo dziecko komunikuje się z otoczeniem za pomocą krzyku, po którym można rozpoznać jego potrzeby. Około 6-7 miesiąca życia dziecko zaczyna reagować na mowę, doskonale rozróżnia melodię mowy, tzn. na podniesiony tom reaguje płaczem, a na mowę cichą, pieszczotliwą reaguje uśmiechem, jest zadowolone.
Około 10 miesiąca życia dziecko zaczyna przejawiać tendencję do powtarzania własnych i zasłyszanych słów. Zaczyna kojarzyć wielokrotnie powtarzane dźwięki ze wskazywaniem odpowiedniej osoby lub przedmiotu. Około 12 miesiąca życia dziecko zaczyna rozumieć, co do niego mówimy, reaguje na swoje imię, jest w stanie zrozumieć więcej niż samo potrafi powiedzieć. Pojawiają się pierwsze wyrazy wypowiadane ze zrozumieniem. Co ciekawe rozwój mowy w okresie melodii postępuje zazwyczaj równolegle z rozwojem fizycznym:
- fazie głużenia odpowiada umiejętność unoszenia głowy; 
- gaworzeniu - umiejętność siadania, 
- pierwszym wyrazom - pozycja pionowa, stawanie na nóżki.

OKRES WYRAZU - OD 1 DO 2 ROKU ŻYCIA

Maluch rozumie o wiele więcej słów, wyrażeń i zdań, niż jest w stanie samodzielnie wypowiedzieć. W słowniku dziecka pojawiają się samogłoski, takie jak: a, u, i, e, zazwyczaj oraz spółgłoski: p, b, m, t, d, n, ś, ć, czasem ź, dź. Pojawiają się też onomatopeje, np. mu, bum-bum, miał, itp. Pojawiają się wyrazy takie jak: mama, tata, baba, papu. Dziecko początkowo upraszcza budowę słów wymawiając pierwszą sylabę lub końcówkę wyrazu, np. daj-da, jeszcze-ecie itp. Między 14-15 miesiącem życia dziecka, następuje zwiększenie liczby wymawianych przez dziecko pojedynczych wyrazów. Jest to spowodowane burzliwym rozwojem ruchowym, jak i umysłowym dziecka. Dziecko zaczyna chodzić, następuje rozwój funkcji poznawczych dziecka, a także intensywna eksploracja otaczającego świata i nazywanie przez dziecko interesujących go przedmiotów.

OKRES ZDANIA - OD 2 DO 3 ROKU ŻYCIA

Między 2 a 3 rokiem życia dziecko zaczyna budować zdania, początkowo proste, które są złożone z dwóch, trzech wyrazów, następnie przechodzi w wypowiedzi dłuższe, cztero - pięcio wyrazowe. Formy gramatyczne są używane często niepoprawnie. Dziecko nie potrafi jeszcze wypowiadać poprawnie wszystkich głosek - głoski trudne, są zastępowane głoską łatwiejszą. Dziecko słyszy błędnie wypowiedziane słowa i poprawia je. Świadczy to o umiejętności różnicowania słuchowego wyrazów. Na tym etapie mowa dziecka jest zrozumiała nie tylko dla najbliższych, ale także dla otoczenia. W tym okresie dziecko wypowiada prawidłowo spółgłoski: p, b, m, f, w, k, g, h, t, d, n, l, oraz samogłoski ustne: a, o, u, e, y, i, a, czasem nosowe: ą, ę. Pod konie tego okresu pojawia się: s, z, c, dz, które wcześniej było zastępowane przez dziecko: ś, ź, ć, dź

OKRES SWOISTEJ MOWY DZIECKA - OD 3 DO 7 ROKU ŻYCIA

Mowa w dalszym ciągu się rozwija, następuje progres artykulacyjny, wzbogaca się zasób słownictwa, rozwija się umiejętność budowania zdań złożonych. U czterolatków w dalszym ciągu występują zniekształcenia, ale w nieco mniejszym stopniu. Pojawiają się neologizmy. Dziecko 3 letnie, potrafi porozumieć się z otoczeniem, jego mowa jest już w pewnym stopniu ukształtowana, jednak jej rozwój odbywa się w dalszym ciągu i często pojawiają się błędy. Dziecko trzyletnie powinno już wymawiać wszystkie samogłoski ustne i nosowe, spółgłoski: p, b, m, f, w, ś, ź, ć, dź, ń, k, g, h, t, t, d, n, l, ł, j. Pojawiają się również głoski takie jak: s, z, c, dz. Dziecko już umie wypowiadać większość z tych głosek poprawnie w izolacji, a w mowie potocznej zastępuje je zaś głoskami łatwiejszymi. Dziecko zmiękcza głoski: s, z, c, dz, sz, ż, cz, dż na głoski: ś, ź, ć, dź. Najczęstsze błędy językowe pojawiające się u trzylatków, które mogą utrzymywać się do 5 roku życia, to:

- opuszczanie sylaby początkowej lub końcowej (kolano-lano);

- przestawianie głosek w wyrazie (pałka- łapka);

- tworzenie nowych wyrazów;

- głoska r może być wymawiana jako  j  lub  l , ewentualnie jako  ł ,

-  zamiast  f  występuje często ch  lub odwrotnie.

Dziecko 5 letnie – mowa dziecka w tym wieku powinna być zrozumiała a wypowiedzi dziecka wielozdaniowe

- dziecko potrafi już bezbłędnie powtórzyć sz, ż, cz, dż, choć w mowie potocznej mogą wciąż być zastępowane przez s, z, c, dz;

- głoska r powinna być już wymawiana, chociaż często pojawia się dopiero w tym okresie;

- wypowiedzi uwzględniają kolejność zdarzeń i zależności przyczynowo - skutkowe, są zwykle poprawne gramatycznie;

- dziecko potrafi wyjaśnić znaczenie słów, opisać cechy przedmiotów i możliwość ich zastosowania;

- dziecko chętnie poprawia innych i samego siebie, szukając prawidłowego brzmienia wyrazu;

 

Dziecko 6 letnie powinno już prawidłowo wymawiać wszystkie głoski, oraz powinno mieć opanowane mówienie

- powinno poprawnie wymawiać wszystkie dźwięki nawet te najtrudniejsze do opanowania czyli głoski sz, ż, cz, dż oraz r;

- umieć porównywać (odnajdywać różnice i podobieństwa) oraz klasyfikować przedmioty pod względem wielkości, kształtu, koloru, ciężaru, funkcji użytkowej

- dokonywać analizy i syntezy słuchowej wyrazów o prostej budowie fonetycznej (tzw. głoskowania)

- wyodrębniać głoski na początku, na końcu i w środku wyrazu

- samodzielnie wymyślać wyrazy rozpoczynające się na daną głoskę

- wyklaskiwać ilość sylab w wyrazie

- określać położenie przedmiotu względem otoczenia (nad, pod, obok, między, wewnątrz itp.)

- określać kierunek (do tyłu, na wprost, w bok itp.)

 

Pomoc logopedy może być przydatna także w przypadku, gdy dziecko:

- rodzi się przedwcześnie z objawami wcześniactwa,

- cierpi na nieprawidłowości  neurorozwojowe,